Jedlicze koło Łodzi to piękne miejsce na warsztaty dotyczące leczenia sztuką. Odbywały się one w dniach 24 -28 maja tego roku. Zagadnienie leczenia sztuką jest bardzo ciekawe ponieważ odzwierciedla to, co my chorzy psychicznie przeżywamy.
A przecież w arteterapii tkwi ogromne bogactwo formy i treści. Można więc było wziąć udział w zajęciach teatralnych, plastycznych, czy nawet poobcować z naturą. Niezapomnianych wrażeń dostarczyła nam zabawa trwająca do późna w nocy. Wymiana myśli i doświadczeń pozwalała na zawieranie nowych znajomości. Piękno przyrody ułatwiało zrelaksowanie się i wyciszenie. Do działalności twórczej potrzebny jest odpowiedni klimat, organizatorzy umieli go zapewnić. Trzeba było tylko powiedzieć czego się chce. Do wyrażania przeżyć artystycznych służyły: słowo, gest, ruch, muzyka, farby. Czuło się zintegrowanie wszystkich uczestników. Nie było miejsca na przeżywanie samotności czy odosobnienia.
Leczenie sztuką dotyka głębi oglądanego piękna. Odkrywanie go nie jest najłatwiejsze. Związane jest czasami z cierpieniem. Kiedy jednak uda nam się coś wyrazić czujemy radość. Takie pozytywne doświadczenie zachęca nas do dalszego działania. Można zawsze liczyć na akceptację ludzi życzliwych nam chorym.
Gdzie się kończy przygoda ze sztuką? Uważam, że ta przygoda jest nieskończona. Chcemy być zauważeni, docenieni za nasze dokonania twórcze. Pragniemy też, aby one służyły innym. Taki też cel przyświecał tym warsztatom. Osoby prowadzące zajęcia starały się jak najlepiej przekazać to czym chciały się podzielić. Nie trzeba było też zbyt wielu słów. Wszyscy czuli to, o co chodzi. Mam na uwadze zdobyte doświadczenia. Chciałbym podzielić się nimi na naszym lokalnym, toruńskim, gruncie. Liczę na pomoc ze strony moich chorujących kolegów i koleżanek. Dobrze wiem jak bardzo sztuka pomaga w procesie zdrowienia. Oczywiście taki rodzaj działania jest zawsze propozycją. Można szukać innych sposobów odreagowania. Nie sposób jednak przejść obojętnie obok tego, co piękne. To, co piękne przynosi ulgę w cierpieniu. Skoro tak jest możemy swobodnie się rozwijać. Rozwojowi zaś towarzyszy zdrowienie. Czujemy się wtedy potrzebni innym. Życie wówczas ma dla nas sens.
Toruńskie Stowarzyszenie "Współpraca"