*
Siedzę wpatrzona w jezioro
Łza kręci się w oku
Podnoszę głowę ku niebu
Rozglądam się uważnie
Szukam naszej gwiazdy
– najwidoczniej już spadła
na drugą stronę
kuli ziemskiej
“DOM”
Zabiłeś mnie w nocy
jednym ciosem noża
Krwawię mocno i na próżno
oczekuję pomocy
A Ty odchodzisz z uśmiechem
którego dotąd nie znałam
Tym ciosem
otworzyłeś głęboką ranę bitą
którą niedawno pokryć zdążyła
cienka warstwa blizny
Tułam się i błądzę
zwijając z bólu, proszę
w głębi duszy wiedząc
że nawet nie zadzwonisz po
Dobrego lekarza.
“Sen”
Twój dotyk……
przenika mnie dreszczem
nie daje spokojnie spać
przewracam się z niepokojem
Budzę się….
jestem z Tobą
dotykasz mnie delikatnie
pieszcząc me ciało a ja
próbuję Cię powstrzymać
Twoje ręce wędrują….
po całym ciele
poznają każdy zakamarek
Tobie przeznaczony
Poddaję się namiętnościom….
gorącymi pocałunkami
obsypujesz moją skórę
delikatną jak jedwab
czuję… śnię?
Leżę obok Ciebie
patrzysz na mnie
uśmiechając się lekko
gładzisz moją twarz
delikatną dłonią
Słyszę szept… .
mówisz coś… zaraz
nachylasz się
szeptając do mego ucha
– Kochałem, kocham i będę….
Znikasz….
wyciągam dłoń
na próżno
to jednak sen.
*
Chciałbyś znać mą przeszłość
w tajemnicy zamkniętą?
co w pocałunku, smutnych
jej oczach nieprzytomne
swe odbicie zostawiłam?
Chciałbyś to wiedzieć?
Co?!
Ile razy w innym ciele
przed Tobą się chowałam?
Jak życie swe zatrułam
ludzkim grzechem?
Chciałbyś teraz szaleć, tańczyć?
Jak ja?
po zapomnienie, czasu zabicie
by uciec od bólu?
Warto?
Odnaleźć niesamowitą moc
ukrytą na dnie duszy
i wyzwolić ją wśród tłumu?
Warto zapomnieć
o swej godności i porządku
przez tyle lat pielęgnowanych
gorących pocałunków mogących
znać tylko jedną parę ust
Chciałbyś przeżyć mą przeszłość?
Oto cała ona !
*
Czekam na szczęście
co ma przyjść wieczorową porą
Jak pieśń słowika
zagłuszy kłopoty, codzienność.
Czekam na namiętność
co ma przyjść do mnie nocą
Jak pieśń sowy
uśpi w Twych ramionach
Czekam na radość
co ma przyjść o świecie
Jak pieśń skowronka
co zabije monotonność dnia
Czekam na Ciebie
przyjdź do mnie dziś
zostań ze mną w noc
Niech stanie czas
Zatrzymam go.
*
Słowa
wymawiane z miłością
z głębi serca
z całej duszy
ze mnie całej
o niezrozumianej naturze
szczerej, buntowniczki.
Ślubuję Ci….
by z Tobą być
tak jak marzyłam
co rok wierzyłam, by
z miłością swą
otwartą, uśmiechniętą….
powiedzieć to:
Ślubuję Ci….
“Zakupy”
Kupić mleko
chleb
coś na obiad
do kolacji
leki na noc
za co?
*
Jestem naznaczona
niezrozumianą chorobą
Nie wiem jaka jej przyczyna
nieraz przykuwa do łóżka
Nic się nie chce zrobić
choć robota w rękach się pali
Jestem naznaczona
nieuzasadnionym lękiem
spina me mięśnie
przeraża każda rzecz
Zamykam się skulona
płaczę ze swej bezradności
Jestem naznaczona
niepewnością jutrzejszego dnia
Pomimo swej jesiennej aury
przygniatają myśli
nie dają działać
tak jakbym tego chciała.
*
Brzeg rwącej rzeki
mówi mi o miłości
wzburzonej od lęków
gładkiej od pomocnej dłoni
szarej od codzienności
niebieskiej od deszczu łez
różowej od bajki czaru
Brzeg rwącej rzeki
mówi mi o nadziei
płynącej w życiu
wirującej w nadmiarze spraw
z falami nastroju
srebrzystej we wspomnieniach
zielonej od chwil losu.