Zrobili cię mocnym wspaniałym I wspaniałe imię tobie dali
„Titanic” co znaczy niezniszczalny było co na miejsce
przy okazjach tak nie codziennych rozbita butelka i szampan
jak krew rozlana na burcie
było też kilka przemówień zwykłych formułek nic nie znaczących dla
ciebie a dla ludzi którzy przyszli witać cię w tym dniu
zawierało się to wszystko o czym przez całe życie marzyli
„Titanic” „Titanic”
to słowo wiele dla nich wszystkich tam zebranych znaczyło
bo był to przecież triumf ich całego życia ich wielu nie przespanych nocy
a potem:
głucho jęknęły topory odcięte cumy
zwisły się bezwładnie koło twego ciała
i oplotły ciebie całego jak węże
jak ogromne śliskie węże
a potem…
potem zaokrętowano na twój pokład ludzi których miałeś zawieść na
koniec świata
ludzie cieszyli się bardzo
byłeś „Titanic” a to słowo znaczyło dla tych ludzi skupionych na twoim
pokładzie więcej niż cokolwiek na świecie
płynąłeś potem długo zostawiając za sobą biały ślad kilwateru
i ludzie ci cieszyli się jeszcze bardziej nie wiedzieli że zbliża się chwila
która dla tych co przeżyją…
ogromna góra lodowa
naparłeś na nią z całej mocy i zwarliście się razem w uścisku stalowym jak
dwaj zapaśnicy
jeszcze walczyłeś ale to już był
twój nieuchronny koniec
dla ciebie i dla ludzi
skończyłeś się tak szybko
jak szybko powstał mit o twej legendzie
„Titanic”
W miejscu gdzie zamknęły
Się nad Tobą bezmiary wód
Długo jeszcze krwawiły fale
Fale koloru szampana Rozbitego o Twą burtę
Autor: Marek Byczkowski